Shakshuka wygląda jak pozycja z kawiarnianego menu, a jest jednym z najprostszych ciepłych śniadań, jakie można zrobić w domu. Jedna patelnia, gęsty sos z papryki i pomidorów, wbite w niego jajka i pieczywo do maczania. Nic więcej się tutaj nie dzieje i w tym tkwi cały urok.
Całą robotę odwala sos. Musi odparować na tyle, żeby łyżka zostawiała w nim wyraźny ślad, bo dopiero wtedy jajka mają w czym siedzieć i nie rozpływają się po patelni. To kwadrans na małym ogniu i jedyny moment, w którym trzeba uzbroić się w cierpliwość.
30 minprzygotowanie
2porcje
łatwepoziom
Składniki
- 2 łyżki oliwy
- 1 cebula, 1 czerwona papryka
- 2 ząbki czosnku
- 400 g pomidorów krojonych z puszki
- łyżeczka słodkiej papryki, pół łyżeczki kminu rzymskiego, szczypta chili
- 4 jajka
- sól, pieprz, szczypta cukru
- garść natki lub kolendry, 80 g fety (opcjonalnie)
- chleb na zakwasie albo pita do podania
Przygotowanie
- Cebulę pokrój w piórka, paprykę w paski. Smaż na oliwie na średnim ogniu przez 8 minut, aż papryka zmięknie i zacznie się rumienić na brzegach.
- Dodaj przeciśnięty czosnek i wszystkie przyprawy. Mieszaj przez 30 sekund. Przyprawy wsypane na gorący tłuszcz, a nie do gotowego sosu, oddają dwa razy więcej aromatu.
- Wlej pomidory, dopraw solą, pieprzem i szczyptą cukru. Duś na małym ogniu 15 minut, mieszając co jakiś czas. Sos ma zgęstnieć tak, żeby łyżka zostawiała w nim ślad.
- Łyżką zrób w sosie cztery wgłębienia i do każdego wbij jajko. Posól same białka, żeby żółtka zostały gładkie.
- Przykryj patelnię i gotuj od 5 do 7 minut. Białko ma być ścięte, żółtko nadal płynne. Zaglądaj pod pokrywkę od szóstej minuty, bo różnica między idealnym a twardym żółtkiem to tutaj jedna minuta.
- Zdejmij patelnię z ognia, posyp natką i pokruszoną fetą. Podawaj prosto z patelni, z grubo krojonym chlebem.
Shakshuka udaje się wtedy, gdy sos jest gęsty, a żółtka płynne. Cała reszta to kwestia tego, co akurat leży w lodówce.
Redakcja Bulgot
Wskazówki
Poza sezonem pomidory z puszki są lepszym wyborem niż blade świeże. Mają więcej smaku i nie trzeba ich odparowywać dwa razy dłużej. Jeśli sos mimo wszystko wychodzi kwaśny, ratuje go szczypta cukru albo łyżka śmietany wmieszana tuż przed wbiciem jajek.
Pokrywka nie jest opcją, tylko warunkiem. Para ścina wierzch białka, więc jajka dochodzą równomiernie i nie trzeba trzymać ich na ogniu tak długo, żeby żółtka zdążyły stwardnieć. Jeśli patelnia nie ma pokrywki, przykryj ją talerzem albo blachą.
Sos możesz zrobić dzień wcześniej i trzymać w lodówce. Rano wystarczy podgrzać go na patelni, wbić jajka i masz ciepłe śniadanie w 8 minut. Ten sam patent działa przy innych porannych daniach, na przykład przy misce mocy z jajkiem i awokado, gdzie bazę gotuje się z wyprzedzeniem.
Warianty na inny poranek
Zielona shakshuka to ta sama zasada, tylko zamiast pomidorów dajesz dwie garście szpinaku duszonego z czosnkiem i łyżką jogurtu. Wersja mocniejsza zaczyna się od podsmażonego chorizo, a syta od puszki ciecierzycy dorzuconej do sosu na pięć minut przed jajkami.
Jeśli wolisz poranki bez patelni, sprawdź śniadanie mistrzów w kwadrans albo weekendowe naleśniki. A gdy zostanie ci pół puszki pomidorów, pójdą wprost do zupy krem z pieczonych pomidorów.



