Miska mocy brzmi jak hasło z siłowni, ale za nazwą kryje się bardzo praktyczny pomysł: jedno naczynie, w którym są węglowodany, białko, tłuszcz i coś kwaśnego. Taki zestaw najada na kilka godzin, robi się w kwadrans i nie wymaga przepisu, bo działa jak schemat, do którego podstawia się to, co akurat jest w lodówce.
Podstawą jest ugotowana wcześniej kasza, ryż albo komosa. Jeśli w niedzielę ugotujesz większy garnek, przez trzy poranki masz gotową bazę i zostaje tylko jajko, warzywa i sos.
20 minprzygotowanie
2porcje
łatwepoziom
Składniki
- 150 g kaszy gryczanej niepalonej lub komosy
- 2 jajka
- 1 awokado
- 1 ogórek, garść pomidorków koktajlowych
- 2 łyżki kiszonej kapusty lub kimchi
- 2 łyżki pestek słonecznika
- Sos: 3 łyżki jogurtu, łyżeczka tahini, sok z cytryny, ząbek czosnku, sól
Przygotowanie
- Kaszę ugotuj w osolonej wodzie zgodnie z opisem na opakowaniu, zwykle od 10 do 12 minut, i odcedź. Możesz zrobić to dzień wcześniej.
- Jajka włóż do wrzącej wody na 7 minut, potem przełóż do zimnej wody i obierz. Żółtko ma zostać kremowe.
- Wymieszaj składniki sosu, czosnek przeciśnij przez praskę. Jeśli sos jest zbyt gęsty, rozrzedź go łyżką wody.
- Pestki słonecznika upraż na suchej patelni przez 2 minuty, aż zaczną pachnieć.
- W miskach ułóż kaszę, obok pokrojone awokado, ogórek, pomidorki i kiszonkę. Każdy składnik w swoim miejscu, a nie wymieszany, bo wtedy widać, co się je.
- Na wierzch połóż przekrojone jajka, polej sosem i posyp pestkami. Dopraw pieprzem i odrobiną oliwy.
Dobra miska to nie przepis, tylko schemat: baza, białko, tłuszcz, coś kwaśnego i coś chrupiącego.
Redakcja Bulgot
Wskazówki
Kiszonka jest w tym zestawie najważniejszym drobiazgiem. Dwie łyżki kapusty albo kimchi dają kwas, który przełamuje tłuste awokado, i sprawiają, że miska nie smakuje monotonnie po trzeciej łyżce.
Do pracy pakuj wszystko w jeden pojemnik, ale sos w osobnym słoiczku. Kasza polana sosem od rana zdąży go wchłonąć i do południa zrobi się papkowata.
Schemat działa też w wersji zimowej: zamiast ogórka i pomidorków daj pieczoną dynię lub buraka, a zamiast jogurtu hummus. Zasada zostaje ta sama, zmienia się tylko zawartość lodówki. Gdy wolisz klasyczne śniadanie z patelni, sprawdź śniadanie mistrzów w kwadrans, a na leniwy weekend naleśniki. Na chłodniejsze poranki zostaje owsianka na mleku.



